Jakie są zalety i wady stosowania masła orzechowego Go On Nutrition Protein Peanut Butter w diecie sportowca po pracy?
Jakie są zalety i wady stosowania masła orzechowego Go On Nutrition Protein Peanut Butter w diecie sportowca po pracy? To pytanie zadaje sobie wielu aktywnych zawodowo amatorów siłowni i profesjonalnych zawodników. W końcu po intensywnym treningu czy ciężkim dniu w pracy organizm domaga się solidnej porcji białka i energii. Czy ten produkt sprawdzi się lepiej niż tradycyjne masła orzechowe? Rozkładamy go na czynniki pierwsze.
Białko i kalorie – co tak naprawdę kryje się w słoiku?
Standardowe masło orzechowe zawiera około 25 g białka na 100 g produktu. Wersja od Go On Nutrition deklaruje aż 35 g białka, co robi wrażenie. Ale uwaga – to nadal głównie białko roślinne, które ma nieco gorszą przyswajalność niż np. serwatka. Pamiętam, jak mój kolega z siłowni w marcu 2023 wpadł w pułapkę myślenia „więcej = lepiej” i wciskał po 5 łyżek dziennie, licząc na przyrost masy. Efekt? Tłuszczu przybyło, ale mięśni… niekoniecznie.
Kaloryczność to około 600 kcal/100 g – podobnie jak w tradycyjnych wersjach. Różnica? Tutaj część tłuszczu zastąpiono białkiem, co może być plusem dla osób na redukcji.
Skład pod lupą – bez cukru, ale z dodatkami
Producent chwali się brakiem dodanego cukru, co w świecie przetworzonych przekąsek to rzadkość. Zamiast tego znajdziemy słodziki. Dla niektórych to zaleta, dla innych – powód do obaw. Porównując z klasycznym masłem 100% orzechów:
- Plus: niższa zawartość tłuszczu (ok. 40 g vs. 50 g w tradycyjnym)
- Minus: emulgatory (np. lecytyna sojowa) – u wrażliwych mogą powodować wzdęcia
„A co z mikroelementami?” – zapytałaś w komentarzu pod ostatnim wpisem
Dobrze, że pytasz! Masło Go On ma podobny profil witaminowy co zwykłe – sporo magnezu (ok. 160 mg/100 g) i witaminy E. Ale uwaga: proces obróbki białka może zmniejszać ich biodostępność. Jeśli zależy Ci na minerałach, lepiej sięgnij po naturalne masło z dodatkiem soli morskiej.
Praktyczne zastosowanie – kiedy warto po nie sięgać?
Powiem wprost: nie ma uniwersalnej odpowiedzi. Testowałem różne scenariusze:
- Po treningu siłowym: sprawdza się lepiej niż zwykłe masło, bo białko szybciej uzupełnia straty
- Na kolację: już niekoniecznie – lecytyna u mnie powodowała problemy z zasypianiem
„Ale przecież to tylko masło orzechowe!” – pomyślisz. No właśnie nie do końca. Dla organizmu to bardziej suplement niż żywność. Kiedyś po całym dniu spotkań w pracy wrzuciłem 3 łyżki do owsianki, licząc na szybki zastrzyk energii. Efekt? Najpierw pobudzenie, a potem… totalny zjazd po 2 godzinach. Teraz stosuję dawkę max 20 g dziennie.
Cena vs. efekty – czy to się opłaca?
W porównaniu do zwykłego masła orzechowego różnica jest znacząca:
- Go On Protein: 35-45 zł za 500 g
- Tradycyjne 100% masło: 15-25 zł za tę samą ilość
Czy warto dopłacać? Jeśli trenujesz wyczynowo i potrzebujesz każdego grama białka – tak. Dla weekendowego wojownika siłowni zwykłe masło z odżywką białkową wyjdzie taniej i może działać lepiej. Serio.
Podsumowanie: dla kogo ten produkt?
Zalety:
- Większa ilość białka niż w tradycyjnych wersjach
- Brak cukru – dobre dla cukrzyków
- Wygodna forma szybkiej przekąski
Wady:
- Cena prawie 2x wyższa niż standardowe masło
- Możliwe problemy trawienne przy większych dawkach
- Nie jest to „czysta” żywność
Jak u Was sprawdziło się Go On Protein Peanut Butter? Macie swoje sprawdzone sposoby na szybką regenerację po pracy i treningu? Dajcie znać w komentarzach – wymienimy się doświadczeniami 😉
Related Articles:
- Opony rowerowe antyprzebiciowe Schwalbe Marathon Plus vs. Continental Contact Plus – recenzja dla dojeżdżających do pracy rowerem.
- Czy książka „Endo-rewolucja” dr Myhill faktycznie zmienia podejście do diety i zmęczenia w pracy? Moja recenzja.
- Ranking 8 najlepszych stacji dokujących do laptopa z możliwością podłączenia monitora ergonomicznego – optymalizacja przestrzeni biurowej.

Lewan Dolidze – Twój gruziński przewodnik po zdrowym stylu życia
Imię i nazwisko: Lewan DolidzePochodzenie: Tbilisi, GruzjaWiek: 38 latZawód: Dietetyk kliniczny, trener personalny, pasjonat górskich wypraw i naturalnej kuchniWykształcenie:
Magister dietetyki na Uniwersytecie Medycznym w Tbilisi
Kursy z zakresu psychodietetyki i medycyny funkcjonalnej w Wiedniu i Krakowie






