Dla kogo polecane są książki o kuchni roślinnej Marty Dymek („Jadłonomia”) i jak zacząć jeść wegańsko?
Kiedy trzy lata temu po raz pierwszy sięgnąłem po „Jadłonomię” Marty Dymek, myślałem, że to kolejna modowa książka kucharska. Tymczasem okazała się przewodnikiem po kuchni roślinnej, który zmienił nie tylko moje menu, ale i sposób myślenia o jedzeniu. Dla kogo polecane są książki o kuchni roślinnej Marty Dymek i jak zacząć jeść wegańsko? Odpowiadam – to prostsze, niż myślisz.
Kim jest Marta Dymek i dlaczego jej książki warto mieć w kuchni?
Marta Dymek to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich autorek promujących kuchnię roślinną. Jej blog „Jadłonomia”, który wystartował w 2012 roku, szybko przerodził się w kultowy projekt, a w 2015 roku ukazała się pierwsza książka pod tym samym tytułem. Co wyróżnia jej przepisy? Przede wszystkim prostota i brak fanatycznego podejścia. „Nie musisz od razu wyrzucać wszystkich produktów odzwierzęcych” – powtarza Dymek w wywiadach.
Pamiętam, jak przygotowywałem jej wersję „śledzika” z bakłażana – sceptyczny, że cokolwiek przypominać będzie oryginał. Ku mojemu zaskoczeniu, smakował… lepiej niż tradycyjny! To właśnie siła „Jadłonomii”: pokazuje, że roślinne zamienniki mogą zaskakiwać, a nie tylko imitować.
Dla kogo są książki z serii „Jadłonomia”?
Nie tylko dla wegan! Oto grupy, które szczególnie skorzystają z tych publikacji:
- Początkujący w kuchni roślinnej – przepisy są klarowne, a Dymek tłumaczy każdy krok, nawet jak ugotować kaszę.
- Rodziny z dziećmi – w „Jadłonomii po polsku” znajdziesz np. wegańskie wersje klasycznych zup maminego dzieciństwa.
- Oszczędni – większość składników kupisz w dyskoncie za grosze (marchewka, ciecierzyca, kasza).
- Zabiegani – wiele dań przygotujesz w 30 minut, a część przepisów nadaje się do zamrażania.
Porównanie: „Jadłonomia” vs. inne książki kucharskie
W przeciwieństwie do wielu wegańskich publikacji, które skupiają się na egzotycznych składnikach (np. tahini, tempeh), Dymek stawia na lokalne produkty. Jej „Jadłonomia po polsku” (2020) to np. roślinne reinterpretacje bigosu czy pierogów. Dla porównania – amerykańskie książki często wymagają sprowadzania niszowych dodatków, co podnosi koszty i frustruje początkujących.
Jak zacząć jeść wegańsko? 3 praktyczne kroki
Nie musisz od razu rzucać się na głęboką wodę. Oto metoda małych kroków, którą sam stosowałem:
- Zastąp 1 posiłek dziennie – zacznij od śniadania (owsianka z owocami) lub kolacji (pasta z awokado).
- Eksperymentuj z zamiennikami – np. mleko krowie → napój owsiany (1 litr kosztuje ok. 5-7 zł).
- Znajdź swoje „must-have” – u mnie to hummus, który zawsze mam w lodówce na szybką kanapkę.
Ważne: nie katuj się restrykcjami. Jeśli raz na miesiąc zjesz ser żółty, świat się nie zawali – to nie religia, tylko dieta.
Czego unikać na początku przygody z kuchnią roślinną?
Popełniłem te błędy, więc ty możesz ich uniknąć:
- Kupowanie wszystkich superfoods naraz – spirulina i nasiona chia mogą poczekać.
- Gotowanie tylko „imitacji mięsa” – sojowe kotlety to nie jedyna opcja.
- Ignorowanie suplementacji – witamina B12 w diecie roślinnej to must-have (koszt: ok. 15 zł/miesiąc).
Powiem wprost: najgorsze, co możesz zrobić, to rzucać się od razu na głęboką wodę i oczekiwać perfekcji. 😉
Gdzie szukać inspiracji poza książkami Dymek?
Jeśli „Jadłonomia” to za mało, polecam:
- Blog „Roślinny kucharz” – proste przepisy z podziałem na sezony.
- Grupa „Wegańskie gotowanie – początkujący” na Facebooku (ponad 50 tys. członków).
- Aplikacja „HappyCow” – znajdziesz w niej wegańskie restauracje w swojej okolicy.
Podsumowanie: czy warto postawić na „Jadłonomię”?
Książki Marty Dymek to świetny punkt wyjścia dla każdego, kto chce oswoić kuchnię roślinną bez fanatyzmu. Nie straszą, nie moralizują – po prostu pokazują, że warzywa mogą być… pyszne. A jeśli obawiasz się, że wegańskie gotowanie to godziny w kuchni, spróbuj jej przepisu na „jajecznicę” z tofu – zajmie ci mniej czasu niż dojazd do McDonald’s.
A ty? Masz już swoje ulubione roślinne danie? Podziel się w komentarzu – chętnie wypróbuję nowe inspiracje!
Related Articles:
- Jak prawidłowo stosować krem z ceramidami Dr. Jart+ Ceramidin Cream dla wzmocnienia bariery skórnej?
- Olejki eteryczne do dyfuzora Young Living vs. DoTerra – recenzja jakości, zapachów i wpływu na samopoczucie.
- Czy krem na rozstępy Mustela Maternite naprawdę działa w ciąży i po porodzie? Recenzja przyszłej mamy.

Lewan Dolidze – Twój gruziński przewodnik po zdrowym stylu życia
Imię i nazwisko: Lewan DolidzePochodzenie: Tbilisi, GruzjaWiek: 38 latZawód: Dietetyk kliniczny, trener personalny, pasjonat górskich wypraw i naturalnej kuchniWykształcenie:
Magister dietetyki na Uniwersytecie Medycznym w Tbilisi
Kursy z zakresu psychodietetyki i medycyny funkcjonalnej w Wiedniu i Krakowie






